Kategoria: Przygotowania

  • Dzień 56

    Dzień 56

    Pierwszy rejs oceaniczny w ramach Steel Horizon Projectw – zdobywanie doświadczenia morskiego

    Już w ten piątek 27/02/2026 rozpoczynam kolejny rejs oceaniczny, który stanowi element zdobywania doświadczenia morskiego potrzebnego do realizacji projektu Steel Horizon Project.


    Trasa rejsu – wymagające wody Europy

    Rejs rozpocznie się w rejonie Zatoki Biskajskiej u zachodnich wybrzeży Francji — akwenu znanego z wymagających warunków pogodowych i silnych fal.

    Planowana trasa obejmuje:

    • przejście przez Kanał La Manche — jeden z najbardziej ruchliwych szlaków żeglugowych świata,
    • żeglugę po Morze Północne — wymagające warunki i intensywny ruch statków,
    • przepłynięcie przez Kanał Kiloński — strategiczny kanał żeglugowy Europy,
    • zakończenie rejsu w Kolonia w Niemczech.

    To nie tylko deliwerka, dla mnie to kolejny rejs szkoleniowy nastawiony na zdobywanie praktycznych umiejętności i doświadczenia na otwartym morzu.


    Zdobywanie doświadczenia morskiego i godzin stażowych

    Głównym celem wyprawy jest zdobycie doświadczenia niezbędnego do podnoszenia kwalifikacji żeglarskich.

    Podczas rejsu zdobędę:

    • godziny stażowe na wodach pływowych,
    • doświadczenie żeglugi w trudnych warunkach pogodowych,
    • praktykę na akwenach o dużym natężeniu ruchu statków,
    • doświadczenie pracy w załodze podczas długiego rejsu.

    Zdobyte doświadczenie stanowi ważny element dalszego rozwoju projektu Steel Horizon Project oraz przygotowania do przyszłych wypraw oceanicznych.


    Przygotowania do rejsu i intensywny okres przed wypłynięciem

    Ostatnie tygodnie przed wypłynięciem były dla mnie wyjątkowo intensywne. Równolegle z przygotowaniami logistycznymi i organizacyjnymi prowadziłem codzienną pracę zawodową.

    Przed rejsem spędziłem wiele godzin pracując w studiu Body Extreme Tattoo and Piercing we Wrocławiu, gdzie wykonywałem piercingi i przygotowywałem wszystkie sprawy przed wyjazdem.

    Ze względu na wyprawę nie będzie mnie w studiu przez najbliższy około miesiąc.


    Wody pływowe – kluczowy etap rozwoju żeglarskiego

    Jednym z najważniejszych elementów rejsu jest zdobywanie doświadczenia na wodach pływowych. Żegluga w takich warunkach wymaga większej świadomości nawigacyjnej, znajomości prądów morskich oraz pracy z dynamicznie zmieniającymi się warunkami.

    Doświadczenie to stanowi podstawę dalszego rozwoju w żeglarstwie morskim i oceanicznym.


    Steel Horizon Project – długoterminowy cel

    Rejs stanowi część większego planu, którego celem jest rozwój projektu Steel Horizon Project oraz stopniowe przygotowanie do długodystansowych wypraw morskich.

    To dopiero początek drogi, która wymaga lat pracy, nauki i zdobywania doświadczenia.


    kolejny krok na oceanie

    Ten rejs to jeden z pierwszych, ale bardzo ważnych kroków na drodze do realizacji moich żeglarskich planów. Zdobywanie doświadczenia, praktyki i godzin stażowych przybliża mnie do kolejnych etapów rozwoju oraz przyszłych wypraw oceanicznych.

    Każda godzina na morzu to krok bliżej celu.

  • Dzień 21

    Dzień 21

    O nocach, wtyczkach i budowaniu strony po cichu

    Od „kilku dni” mam nową, dość osobliwą rutynę.
    Nie jest to poranny jogging.
    Nie jest to joga ani medytacja.

    To… WordPress.

    Każdego wieczoru, kiedy dzieci w końcu zasypiają, kiedy w mieszkaniu robi się cicho, kiedy dzień powoli opada ze mnie razem z hałasem i zmęczeniem – siadam do komputera. Otwieram przeglądarkę, wchodzę w panel administracyjny i zaczynam budować coś, czego jeszcze nie widać.

    Buduję świat Steel Horizon Project.

    WordPress – czyli dlaczego to wcale nie jest takie proste

    Z zewnątrz wszystko wygląda banalnie:
    „Postaw stronę.”
    „To tylko WordPress.”
    „Wrzucisz kilka wtyczek i gotowe.”

    Nie.

    Żeby strona działała, a nie tylko „była”, potrzebuje dziesiątek elementów, które użytkownik nawet nie zauważa, dopóki ich nie zabraknie:

    – formularzy
    – systemu płatności
    – subskrypcji
    – profili użytkowników
    – zabezpieczeń
    – kopii zapasowych
    – optymalizacji
    – SEO
    – galerii
    – newsletterów
    – powiadomień
    – integracji
    – regulaminów
    – polityk prywatności

    A każda z tych rzeczy to… kolejna wtyczka.

    Im bardziej coś ma być proste dla użytkownika, tym bardziej skomplikowane musi być od strony zaplecza.

    Wtyczki, które się gryzą

    Największy paradoks?

    Wtyczki, które mają ułatwiać życie, często je utrudniają.

    Jedna nie lubi drugiej.
    Druga nie działa z motywem.
    Trzecia nie robi tego, co obiecuje w opisie.
    Czwarta działa… ale tylko w wersji PRO.
    Piąta przestaje działać po aktualizacji.

    Czasem wszystko wygląda dobrze, a jednak coś się wysypuje.
    Bez powodu.
    Bez ostrzeżenia.
    Bez sensownego komunikatu.

    Siedzisz wtedy w nocy, zmęczony, z kubkiem zimnej już herbaty, wpatrujesz się w ekran i myślisz:

    „Dlaczego to nie działa, skoro powinno?”


    Żmudność, frustracja i… sens

    o jest żmudne.
    To jest momentami naprawdę upierdliwe.
    To jest czasochłonne.

    Czasem mam ochotę zamknąć laptopa i powiedzieć:
    „Dobra. Jutro.”

    Ale nie zamykam.

    Bo ta strona to nie jest tylko strona.
    To nie jest landing.
    To nie jest wizytówka.

    To fundament pod coś większego.

    To miejsce, w którym po raz pierwszy mogę publicznie zapisać to, co przez lata było tylko w mojej głowie.
    To pierwszy moment, kiedy moje plany przestają być prywatne.
    Kiedy przestają być „moje” i zaczynają być… prawdziwe.

    I to jest stresujące.
    Trochę obnażające.
    Trochę jak wyjście nago na scenę.


    Uczę się wszystkiego od zera

    Nie jestem webdeveloperem.
    Nie jestem programistą.
    Nie jestem specjalistą od UX.

    Uczę się wszystkiego w biegu.
    Metodą prób i błędów.
    Czytam, testuję, psuję, naprawiam.

    Czasem robię coś trzy razy, zanim zrozumiem, jak powinno być za pierwszym.

    Ale to też jest częścią tego projektu.

    Steel Horizon Project nie powstaje „na gotowo”.
    Nie powstaje na skróty.
    Powstaje ręcznie.

    Z błędami.
    Z poprawkami.
    Z nauką.

    Ten projekt nie jest o perfekcji.
    Jest o drodze.


    To też jest wyprawa

    Może to brzmi banalnie, ale…
    to naprawdę jest wyprawa.

    Nie przez ocean. Jeszcze nie.
    Na razie przez dokumentację WordPressa, fora, tutoriale, konflikty wtyczek i błędy, których nikt nie opisał w żadnym poradniku.

    Ale mechanizm jest dokładnie ten sam:

    – nie wiesz wszystkiego
    – uczysz się po drodze
    – czasem jest ciężko
    – czasem masz dość
    – ale idziesz dalej

    I dokładnie o tym jest Steel Horizon Project.

    Nie o perfekcji.
    Nie o gotowym efekcie.
    O drodze.


    Ta strona wciąż powstaje.
    Jest edytowana.
    Przebudowywana.
    Poprawiana.

    To pierwszy moment, w którym mogę publicznie przelać swoje myśli i plany.
    I to jest jednocześnie ekscytujące i przerażające.

    Ale skoro projekt ma być szczery, to musi taki być od samego początku.

    Jeśli tu jesteś — to znaczy, że jesteś częścią tej drogi.
    Nawet jeśli jeszcze o tym nie wiesz.